Sam nie polecisz daleko. Dlaczego współpraca na budowie zawsze się opłaca

Dron w powietrzu to dopiero początek pracy. Dobry pomiar na budowie powstaje wtedy, gdy przy jednym projekcie spotyka się kilka par rąk i kilka specjalizacji.

Współpraca na budowie – operator drona DRONBUD przy nalocie fotogrametrycznym

Znam to uczucie aż za dobrze. Plan lotu ustawiony, dron startuje, kontroler pokazuje równiutkie pasy nalotu, zdjęcia się zgrywają. W głowie pojawia się myśl: „Gotowe, robota zrobiona”. Tylko że klient nie płaci za ładne zdjęcia z góry. Płaci za liczby, na których może oprzeć decyzję: ile ziemi wywieźć, ile dowieźć, ile to będzie kosztować.

I właśnie w tym miejscu samodzielny nalot bardzo często przestaje wystarczać.

Kiedy zamiast placu budowy wita cię kukurydza

W teorii teren jest przygotowany: zdjęty humus, wyrównane podłoże, wszystko widać jak na dłoni. W praktyce przyjeżdżasz na miejsce, a tam gęsta roślinność, wysokie trawy albo pole kukurydzy wyższe od człowieka. I wtedy zaczyna się bajka.

Teren pod inwestycję porośnięty gęstą roślinnością zamiast przygotowanego podłoża

Dlaczego to taki problem? Fotogrametria mierzy to, co widzi kamera, czyli powierzchnię najwyższych elementów. Nad polem kukurydzy dostajemy model wierzchołków roślin, a nie gruntu. Do bilansu mas ziemnych potrzebny jest natomiast numeryczny model terenu, a nie model pokrycia.

Skala błędu bywa ogromna. Przykładowo: na 5 ha średnio 1,5 m roślinności to około 75 000 m³ „wirtualnej” ziemi, której w rzeczywistości nie ma. Na takiej liczbie nikt nie powinien opierać wyceny robót ziemnych. Jak to wygląda na prawdziwym projekcie, pokazaliśmy w case study: Bilans mas ziemnych z drona na zarośniętym terenie.

Sam operator z dronem niewiele tu zdziała. Potrzebny jest ktoś, kto zejdzie na ziemię i zmierzy grunt tam, gdzie kamera go nie widzi.

Geodeta z tyczką, czyli fundament całego pomiaru

Dron daje szybkość i pokrycie całego terenu. Geodeta daje pewność, że te dane są prawdziwe. Przy projektach, przy których potrzeba więcej niż jednej ręki, to on robi rzeczy, których z powietrza zrobić się nie da.

Geodeta podczas pomiaru odbiornikiem GNSS RTK na tyczce
  • Fotopunkty i punkty kontrolne. Pomiar GNSS RTK punktów na gruncie wiąże model z drona z układem współrzędnych i pozwala sprawdzić jego dokładność niezależnie od samego nalotu.
  • Pomiar gruntu tam, gdzie rośnie roślinność. Tam, gdzie kamera widzi tylko liście, geodeta wchodzi w teren i mierzy rzeczywiste rzędne. Te punkty pozwalają skorygować model i odróżnić grunt od roślin.
  • Kontrola wyników. Porównanie rzędnych z modelu z pomiarem bezpośrednim to najprostszy sposób, żeby wyłapać błąd, zanim trafi do klienta.

W efekcie klient dostaje nie „obrazek z drona”, ale pomiar, pod którym można się podpisać.

Druga para oczu przy nalocie

Kolega, który pomaga mi przy nalotach, to nie „dodatkowa osoba do towarzystwa”. To realny wpływ na bezpieczeństwo i tempo pracy.

Na czynnym placu budowy dzieje się dużo naraz: koparki, wywrotki, ludzie, linie energetyczne, czasem ruch na drodze obok. Operator patrzy w kontroler i pilnuje misji. Obserwator patrzy w niebo i wokół siebie. Reaguje, zanim zrobi się niebezpiecznie.

Przygotowanie drona do startu na placu budowy

Do tego dochodzi logistyka: rozkładanie lądowiska, wymiana akumulatorów, kontakt z kierownikiem budowy, pilnowanie sprzętu. W dwie osoby robimy to szybciej i spokojniej, a spokój przy pracy to mniej błędów.

Zaplanowana misja fotogrametryczna na ekranie kontrolera drona

Co z tej współpracy ma klient

Współpraca nie jest kosztem, który dokłada się do faktury. To ubezpieczenie przed decyzjami podjętymi na złych danych.

Sam nalot Zespół: operator, obserwator, geodeta
Model powierzchni, często z roślinnością Model terenu skorygowany pomiarem na gruncie
Dokładność trudna do wykazania Dokładność potwierdzona punktami kontrolnymi
Ryzyko zawyżonej lub zaniżonej objętości Bilans mas, na którym można oprzeć wycenę
Jedna osoba pilnuje wszystkiego naraz Bezpieczny nalot i sprawna logistyka na placu
Powtórka pomiaru, gdy coś nie gra Wynik za pierwszym razem

Gdy w grę wchodzi także geologia, dochodzi trzecia specjalizacja i obraz robi się pełny: wiadomo nie tylko, ile ziemi jest do przemieszczenia, ale też co to za grunt i co można z nim zrobić.

Mistrzem nie jest ten, kto robi wszystko sam

Można być świetnym pilotem i wciąż dostarczyć klientowi złą liczbę. Prawdziwa jakość bierze się z tego, że każdy w zespole robi to, co umie najlepiej, i sprawdza pracę pozostałych.

Dlatego w DRONBUD nie działam w pojedynkę. Przy projektach, które tego wymagają, na placu pojawia się operator, obserwator i geodeta. Dzięki temu nawet wtedy, gdy zamiast przygotowanego terenu czeka na nas gęsta roślinność, wynik jest wiarygodny.

Planujesz roboty ziemne albo potrzebujesz pomiaru objętości mas? Porozmawiajmy, zanim pierwsza wywrotka wyjedzie z placu.

 

Nie czekaj! Działaj!

Zyskaj pełną kontrolę nad swoją inwestycją i wyróżnij swój projekt dzięki profesjonalnym ujęciom, które zapierają dech w piersiach.

Skontaktuj się z nami już teraz, aby otrzymać darmową wycenę i sprawdzić, jak nasze drony mogą zoptymalizować Twój harmonogram prac oraz wzmocnić marketing Twojej firmy.

Zapraszamy do współpracy – zapewniamy certyfikowanych operatorów, najwyższą jakość materiałów i pełne wsparcie techniczne na każdym etapie realizacji.

tel. +48 797 296 620

e-mail: krzysztofkruczek@mail.com