Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało normalnie.Kilka ciężarówek pracujących od świtu. Koparki przesuwające kolejne warstwy gruntu. Harmonogram napięty jak zwykle. Termin oddania robót ziemnych zbliżał się nieubłaganie, a kierownik budowy chciał zamknąć kolejny etap inwestycji przed końcem miesiąca. Problem pojawił się dopiero podczas rozliczenia. Podwykonawca przedstawił swoje wyliczenia. Według niego z placu budowy wywieziono określoną ilość ziemi. Inwestor miał jednak własne zestawienie, oparte na dokumentacji prowadzonej przez nadzór. Różnica była znacząca. Zbyt duża, by ją zignorować. Zbyt mała, by od razu uznać ją za oczywisty błąd. W teorii wszyscy patrzyli na tę samą hałdę. W praktyce każdy widział coś innego.
Pierwszy wynik pochodził z tradycyjnego obmiaru wykonywanego w terenie. Drugi opierał się na dokumentacji transportowej i liczbie kursów samochodów. Trzeci został wykonany przy użyciu technologii fotogrametrycznej i modelu 3D terenu. Każda metoda wydawała się uzasadniona. Każda została wykonana przez ludzi przekonanych o swojej racji. Każda prowadziła jednak do innego wyniku. Różnice nie wynosiły kilku metrów sześciennych. Mówimy o wartościach, które po przemnożeniu przez stawki kontraktowe mogły oznaczać dziesiątki tysięcy złotych. I właśnie wtedy zaczyna się problem, który dobrze zna większość osób związanych z budownictwem. Nie chodzi o technologię. Chodzi o zaufanie.
Budowa to środowisko, w którym niemal wszystko można przeliczyć na pieniądze.
Dopóki liczby się zgadzają, nikt nie zadaje pytań. Pytania pojawiają się dopiero wtedy, gdy rozbieżność przekracza poziom, który można uznać za przypadek. Nagle okazuje się, że ten sam zakres robót ma kilka różnych wartości. Podwykonawca jest przekonany, że wykonał swoją pracę prawidłowo. Generalny wykonawca uważa, że przedstawione ilości są zawyżone. Inwestor oczekuje twardych dowodów. Każda strona ma argumenty. Każda strona ma dokumenty. Każda strona ma własne liczby.
Najczęściej nie z oszustwa. Znacznie częściej z metodologii. Hałda nie jest idealnym prostopadłościanem. Nie ma równych ścian. Nie ma płaskiego dna. Zmienia kształt praktycznie każdego dnia. Wystarczy inny moment pomiaru, inne założenie dotyczące powierzchni odniesienia albo mniej dokładna dokumentacja terenu, by wynik zaczął odbiegać od rzeczywistości. Do tego dochodzą naturalne ograniczenia ludzkiej oceny. Z ziemią jest podobnie jak z pieniędzmi. Im większa ilość, tym trudniej ocenić ją na oko. Różnica, która z poziomu gruntu wydaje się niewielka, po przeliczeniu objętości może oznaczać setki metrów sześciennych materiału.
Jeszcze kilka lat temu wiele rozliczeń opierało się głównie na doświadczeniu. Dziś stawki kontraktowe są zbyt wysokie, a marże zbyt niskie, by pozwalać sobie na takie ryzyko. Dlatego coraz częściej przedmiotem rozliczenia nie stają się szacunki, lecz dane. Modele 3D, ortofotomapy i cyfrowe pomiary objętości pozwalają wrócić do konkretnego momentu w czasie i sprawdzić rzeczywisty stan terenu. Nie rozwiązują wszystkich sporów. Ale znacząco ograniczają pole do interpretacji. A w budownictwie właśnie interpretacja bywa najdroższa.
To pytanie pojawia się niemal zawsze. Paradoks polega na tym, że często żadna ze stron nie działała w złej wierze. Każda korzystała po prostu z innych danych. Współczesne budownictwo coraz częściej pokazuje, że największym problemem nie jest brak informacji. Problemem jest brak wspólnego źródła informacji. Bo kiedy jedna hałda daje trzy różne wyniki, spór nie dotyczy już ziemi. Dotyczy pieniędzy. A tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, dokładność przestaje być dodatkiem. Staje się koniecznością.

Zyskaj pełną kontrolę nad swoją inwestycją i wyróżnij swój projekt dzięki profesjonalnym ujęciom, które zapierają dech w piersiach.
Skontaktuj się z nami już teraz, aby otrzymać darmową wycenę i sprawdzić, jak nasze drony mogą zoptymalizować Twój harmonogram prac oraz wzmocnić marketing Twojej firmy.
Zapraszamy do współpracy – zapewniamy certyfikowanych operatorów, najwyższą jakość materiałów i pełne wsparcie techniczne na każdym etapie realizacji.
e-mail: krzysztofkruczek@mail.com